
Internet to wspaniałe narzędzie. Pozwala nam pracować, uczyć się, utrzymywać kontakt z bliskimi na drugim końcu świata czy po prostu zrelaksować się po ciężkim dniu. W Stowarzyszeniu Pomorskim Uzależnień wiemy jednak, że dla wielu osób ta „brama do świata” staje się pułapką, z której coraz trudniej wyjść o własnych siłach.
Często wyobrażamy sobie uzależnionego stereotypowo. Jednak w przypadku sieci (siecioholizmu) problem jest znacznie bardziej podstępny, bo niewidoczny na pierwszy rzut oka. Nie pachnie alkoholem, nie chwieje się na nogach. Siedzi cicho w pokoju, wpatrzony w niebieskie światło ekranu, powoli tracąc kontakt z tym, co tu i teraz.
Nikt nie budzi się pewnego dnia z myślą: „od dziś będę uzależniony od internetu”. To proces, który często przypomina gotowanie żaby – temperatura rośnie tak powoli, że nie zauważamy momentu, w którym woda zaczyna wrzeć.
Zazwyczaj zaczyna się od ucieczki lub nagrody. Masz stresujący dzień w pracy? „Poscrolluję” media społecznościowe, żeby odmóżdżyć się na 15 minut. Czujesz się samotny? Wchodzisz na czat lub do gry online, gdzie inni Cię akceptują i gdzie jesteś kimś ważnym – magiem, wojownikiem, liderem gildii. Tam jest bezpiecznie. Tam nikt nie ocenia Twojego wyglądu czy nieśmiałości.
Na początku internet jest plastrem na gorsze samopoczucie. Daje szybki strzał dopaminy – hormonu przyjemności. Lajk pod zdjęciem, wygrana runda w grze, nowa wiadomość. Mózg uczy się błyskawicznie: Ekran = Ulga. Ekran = Przyjemność.
Granica między byciem „online” a uzależnieniem przebiega w momencie, gdy tracimy kontrolę. To chwila, w której to nie Ty decydujesz, kiedy odkładasz telefon, ale telefon decyduje za Ciebie, że nie możesz go odłożyć.
Proces wchodzenia w uzależnienie przebiega zazwyczaj w trzech fazach:
Mechanizm uzależnienia od internetu jest bardzo podobny do uzależnień chemicznych. Mózg przyzwyczaja się do ciągłej stymulacji. Cisza i brak powiadomień zaczynają wywoływać lęk (znany jako FOMO – Fear of Missing Out, lęk przed pominięciem).
Osoba uzależniona czuje przymus bycia online. To nie jest już kwestia woli czy „silnego charakteru”. To głęboka, psychiczna potrzeba. Gdy internetu brakuje, pojawia się zespół odstawienny:
W naszym pędzącym świecie łatwo zagubić się w cyfrowym labiryncie. Uzależnienie od internetu to nie powód do wstydu – to sygnał, że jakaś ważna potrzeba w Twoim życiu (bliskości, ważności, odpoczynku) nie jest zaspokajana w zdrowy sposób.
W Stowarzyszeniu Pomorskim Uzależnień rozumiemy, że po drugiej stronie ekranu zawsze jest człowiek ze swoimi problemami, emocjami i historią. Nie oceniamy „siedzenia w telefonie”. Pomagamy zrozumieć, dlaczego tam uciekasz i jak bezpiecznie wrócić do świata rzeczywistego.
Pamiętaj: sieć jest dla ludzi, nie ludzie dla sieci. Odzyskanie kontroli jest możliwe i często zaczyna się od jednej, prostej rozmowy w cztery oczy. Bez ekranu.
Jeśli ktoś Ci bliski ma problemy związane z uzależnieniami bądź traumami lub Ty czujesz się przytłoczony nawarstwiającymi się problemami, zgłoś się po pomoc. Nie czekaj, wypełnij formularz.
POMORSKIE STOWARZYSZENIE PROFILAKTYKI UZALEŻNIEŃ
NIP: 9571089908
Copyright © 2023. Wszelkie prawa zastrzeżone.