Uzależnienie od internetu - Historia Pani anii

Uzależnienie od internetu niszczy życie milionów osób. Historia 35-letniej pani Ani pokazuje, jak głęboko może sięgać destrukcja wywołana siecioholizmem i jak wielką szansę na zmianę daje profesjonalna pomoc.

Czym naprawdę jest uzależnienie od internetu

Uzależnienie od internetu to zaburzenie behawioralne uznawane przez specjalistów za formę kompulsywnego zachowania. Charakteryzuje się utratą kontroli nad czasem spędzonym online, silnym przymusem powracania do sieci oraz narastającymi negatywnymi konsekwencjami w życiu codziennym.

Osoba uzależniona stopniowo rezygnuje z innych aktywności na rzecz ekranu. Pojawiają się objawy odstawienia – rozdrażnienie, niepokój, trudności z koncentracją, a nawet agresja, gdy dostęp do internetu zostaje ograniczony. Zaburzenie wpływa na funkcjonowanie mózgu podobnie jak inne nałogi behawioralne – zmienia układ nagrody i zwiększa wrażliwość na bodźce cyfrowe.

Najczęstsze objawy, które trudno przeoczyć

W zaawansowanym stadium uzależnienia objawy stają się bardzo wyraźne:

  • spanie w dzień i czuwanie przez całą noc
  • całkowite zaniedbanie higieny osobistej (nie mycie zębów, nie golenie nóg, brak kąpieli przez tygodnie)
  • izolacja – brak kontaktów bezpośrednich z innymi ludźmi
  • zaniedbywanie jedzenia lub jedzenie wyłącznie przy komputerze
  • utrata pracy, zerwanie relacji rodzinnych i przyjacielskich
  • poczucie pustki i bezsensu poza siecią
  • kłamstwa wobec bliskich na temat czasu spędzanego online

Pani Ania doświadczyła niemal wszystkich tych symptomów.

Jak wyglądało życie pani Ani przed terapią

Przez ponad dwa lata pani Ania praktycznie nie opuszczała mieszkania. Dzień i noc zlewały się w jedno. Nie goliła nóg ani pach, nie myła włosów, nie zmieniała ubrań przez wiele dni. Pokój wypełniały puste opakowania po jedzeniu i napojach energetycznych.

Sypiała po 2–4 godziny na dobę, najczęściej nad ranem, gdy organizm po prostu padał z wyczerpania. Budziła się z bólem głowy, suchością w ustach i uczuciem otępienia. Internet był jedynym źródłem stymulacji – media społecznościowe, fora, filmy, gry, czaty. Każdy moment bez ekranu wywoływał panikę i pustkę.

Rodzina przestała dzwonić. Przyjaciele dawno zrezygnowali. Ona sama nie widziała sensu w wychodzeniu na zewnątrz. „Świat za oknem przestał istnieć” – wspomina dziś.

Punkt krytyczny – moment, w którym coś pękło

Pewnego ranka pani Ania spojrzała na swoje odbicie w ciemnym ekranie monitora i nie rozpoznała własnej twarzy. Była wychudzona, skóra szara, oczy zapadnięte. W tym momencie pojawił się pierwszy przebłysk myśli: „tak dłużej nie da się żyć”.

Przez kilka kolejnych dni walczyła z sobą, żeby w ogóle wstać i podejść do telefonu. W końcu, drżącymi rękami, wpisała w wyszukiwarkę hasło „pomoc przy uzależnieniu od internetu Polska”. Jednym z pierwszych wyników była informacja o wsparciu oferowanym przez Polską Fundację Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Jak fundacja pomogła pani Ani wrócić do życia

Polska Fundacja Przeciwdziałania Uzależnieniom prowadzi programy skierowane specjalnie do osób z problemem nadmiernego korzystania z internetu. Pani Ania zaczęła od kontaktu telefonicznego, potem wideokonsultacji, a następnie – po kilku tygodniach – stacjonarnych spotkań w małej grupie terapeutycznej.

Program opierał się na kilku filarach:

  • terapia poznawczo-behawioralna skoncentrowana na przerywaniu automatycznych nawyków
  • techniki regulacji emocji i radzenia sobie z nudą
  • stopniowe wprowadzanie limitów czasowych na poszczególne aplikacje
  • praca nad odbudową higieny życia codziennego
  • ćwiczenia uważności i trening uważnego korzystania z sieci
  • wsparcie grupy osób, które przechodziły dokładnie przez to samo

Pierwsze tygodnie były bardzo trudne. Objawy odstawienia były silne – pani Ania płakała, miała ataki paniki, nie mogła usiedzieć w miejscu. Terapeuci jednak towarzyszyli jej na każdym kroku.

Etapy powrotu do normalności

Po około czterech miesiącach regularnej terapii zaczęły pojawiać się pierwsze realne zmiany:

  • pani Ania zaczęła wychodzić na 10-minutowe spacery
  • samodzielnie robiła zakupy
  • wróciła do golenia nóg i regularnego mycia
  • zaczęła sypiać 5–6 godzin w nocy
  • ograniczyła korzystanie z telefonu do 2–3 godzin dziennie

Po roku od pierwszego kontaktu z fundacją potrafiła świadomie wyłączać internet na cały wieczór i weekend. Znalazła pracę zdalną z elastycznymi godzinami, odbudowała kontakt z siostrą i kilkoma dawnymi znajomymi.

Życie w zgodzie z internetem – nowe zasady pani Ani

Dziś pani Ania traktuje internet jak narzędzie, a nie ucieczkę. Stosuje konkretne reguły, które sama sobie wypracowała:

  • telefon i laptop poza sypialnią
  • aplikacje blokowane automatycznie po przekroczeniu ustalonego limitu
  • codzienne 30-minutowe spacery bez telefonu
  • cotygodniowy „dzień bez ekranu” (niedziela)
  • prowadzenie papierowego dziennika wdzięczności

Mówi, że najtrudniejsze było zaakceptowanie, iż nigdy nie będzie już „normalną użytkowniczką internetu”. Musiała nauczyć się żyć z tym, że jest osobą szczególnie podatną na uzależnienie – i to właśnie ta świadomość chroni ją przed powrotem do dawnych wzorców.

Dlaczego historie takie jak pani Ani są ważne

Każdego roku tysiące osób w Polsce przeżywa podobny dramat. Większość z nich nigdy nie szuka pomocy, bo wstydzi się albo nie wierzy, że można z tego wyjść.

Historia pani Ani pokazuje dwie rzeczy jednocześnie: jak nisko można upaść przez niekontrolowane korzystanie z sieci i jak wysoko można się wznieść, gdy ktoś wyciągnie pomocną dłoń we właściwym momencie.

Jeśli rozpoznajesz u siebie lub bliskiej osoby podobne objawy – nie cz

Zostaw kontakt, a oddzwonimy!

Jeśli ktoś Ci bliski ma problemy związane z uzależnieniami bądź traumami lub Ty czujesz się przytłoczony nawarstwiającymi się problemami, zgłoś się po pomoc. Nie czekaj, wypełnij formularz.

Imię i nazwisko

Pomorskie Stowarzyszenie Profilaktyki Uzależnień (PSPU) koncentruje się na zapobieganiu i walce z uzależnieniami.

Kontakt

POMORSKIE STOWARZYSZENIE PROFILAKTYKI UZALEŻNIEŃ 

NIP: 9571089908

Copyright © 2023. Wszelkie prawa zastrzeżone.